O mnie

Nazywam się Andrzej Świsulski i witam Cię na moim blogu

Moja historia wykonywania zawodu instruktora nauki jazdy rozpoczęła się 1998 roku. Z wykształcenia jestem muzykiem i uprawiałem ten zawód przez 25 lat. Już w trakcie tej pracy postanowiłem zrealizować szkolenie na instruktora nauki jazdy. Po zaliczeniu egzaminu podjąłem pracę jako instruktor wykładowca.

Pierwszym ośrodkiem szkolenia, w którym rozpocząłem pracę dodatkową była Szkoła Jazdy TAK (już nieistniejąca). Mając małe doświadczenie praktyczne starałem się dowiedzieć jak najwięcej od kolegów, którzy również ,,dorabiali" wykonując zawód instruktora nauki jazdy. Wówczas była to jedna z większych szkół jazdy. Wspierając się doświadczeniem kolegów szybko nadrobiłem zaległości z wiedzy praktycznej. Stałem się instruktorem, który często poprawia błędy lub niedopatrzenia innych kolegów. Najważniejsze były wyniki osób podchodzących do egzaminu. Niepowodzenia na egzaminie państwowym kursanta brałem do siebie. Wierzę, że instruktor jest współodpowiedzialny za niezdany egzamin. Starałem się tak szkolić, aby kursant zdał egzamin za pierwszym razem. W niedługim czasie zauważyłem różnicę między wynikami moimi i moich kolegów. Zwróciłem się do właścicielki o podwyżkę i usłyszałem, że nie będzie różnicować stawek, aby nie skłócać pracowników. Odszedłem. To był dla mnie impuls do założenia swojej własnej szkoły. Marzeniem i celem mojego działania było stworzenie najlepszej szkoły jazdy!

Nauka jazdy we własnej szkole

Szkołę Jazdy Kursant założyłem w 2000 r. Rozpocząłem działalność od 2 pojazdów osobowych - Nissan Micra oraz Fiat Punto. Wykonując pracę jako muzyk jednocześnie prowadziłem OSK przez 7 lat. Były to długie i trudne lata. Doszedłem do wniosku, że aby mieć dobrą szkołę muszę zrezygnować z pracy tj. przejść na emeryturę. Od 2007 roku jestem emerytem i poświęcam cały mój zawodowy czas szkole jazdy. Najważniejsze było dla mnie, aby poziom szkolenia był jak najwyższy i to założenie realizuję do dzisiaj. Moje wysiłki związane ze szkoleniem nowych kierowców zostały docenione przez Ministra Infrastruktury i Budownictwa. W związku z tym w 2017 roku otrzymałem odznakę honorową ,,Zasłużony Dla Transportu Rzeczypospolitej Polskiej".

Dzisiaj w szkole jazdy Kursant zatrudniamy około 60 pracowników. Prowadzimy 60 różnego rodzaju szkoleń. Posiadamy ponad 40 różnych pojazdów do nauki jazdy. Uczymy obcokrajowców w języku angielskim i niemieckim. Szkolimy osoby niepełnosprawne (między innymi głuche, z różnego rodzaju uszkodzeniami narządu ruchu). Posiadamy obecnie 5 sal wykładowych. Szkolimy na ciężki oraz lekki sprzęt budowlany. W 2011 roku otrzymaliśmy akredytację od Kuratora Oświaty, która potwierdza wysoki poziom szkolenia. W 2013 spełniliśmy warunki i otrzymaliśmy status Super Ośrodka Szkolenia Kierowców. W 2014 roku znaleźliśmy się w grupie założycielskiej Polskiego Klastra Edukacyjnego, który skupia w sobie najlepsze OSK w Polsce.

Co dalej?

Obecnie zakupiliśmy samochód ciężarowy (ciągnik siodłowy tir) i wprowadzamy szkolenie przygotowujące do zawodu kierowcy łącznie z ładowaniem towaru. Mam wiele planów na przyszłość i w związku z tym wierzę w to, że przepisy i ustawy, które co jakiś czas wprowadzają duże zamieszanie w niewielkim stopniu mogą przeszkodzić mi w realizacji wytyczonych celów.

Czy taki zestaw znaków oznacza, że ograniczenie prędkości za progiem zwalniającym już nie obowiązuje?

Czy taki zestaw znaków oznacza, że ograniczenie prędkości za progiem zwalniającym już nie obowiązuje?

W niektórych publikacjach i wśród dużej grupy kierowców istnieje błędna interpretacja dystansu obowiązywania ograniczenia prędkości w związku z zastosowaniem znaku B-33, na okoliczność wystąpienia niebezpiecznego odcinka drogi, o którym informuje znak A-11a " Próg zwalniający" wraz z tabliczką T-1, wskazującą na rzeczywistą odległość do miejsca niebezpiecznego.

Kategorie na blogu